Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowieści lasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowieści lasu. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 marca 2016

Opowieści lasu - finisz

Wczoraj skończyła, wyprałam i w godzinach nocnych wyprasowała i oprawiłam, bo nie mogłam się powstrzymać. Okazało się, że wykupili już moje wypatrzone białe ramki byłam zmuszona kupić czarną. Nie jest tak źle jak myślała. Może jeszcze trafi się biała, to zamienię.

Dane techniczne:

  • obrazek 20x30cm,
  • kanwa - aida 14tc - beżowa,
  • muliny ariadna ok. 35 - trudno mi teraz zliczyć- dobierałam kolory sama,
  • wzór zaczerpnęłam z Internetu,
  • czas:od 22 lutego do 9 marca - 16 dni 
Chociaż obrazek nie jest duży i w sumie mało haftowania, to jednak sprawił mi dużą trudność. Dużo w tym zasługi jest w nieczytelnym wzorze. Niestety nie znalazłam lepszej jakości skanu i większość czasu jak hafciarski Sherlock musiałam zgadywać, co jest na wzorze i później i tak po zrobieniu konturu musiałam dokładać krzyżyki, albo pół-krzyżyki. 
Jestem bardzo zadowolona z efekty, na pewno mu warsztat hafciarski się poprawił, już prawie perfekcyjnie robię pół-krzyżyki. W sumie to moja pierwsza taka praca z pół-krzyżykami. 


 **********************************************************************************************************************
Zapraszam do wzięcia udziału w: HAFCIARSKIE WYZNANIA
Dziękuje za odwiedziny i wszystkie komentarze. 
Pozdrawiam serdecznie - Hafciarka. 

wtorek, 23 lutego 2016

Opowieści lasu.

Chyba lepiej chyba brzmi tytuł opowieści lasu, niż zwierząt i tak będę teraz nazywać ten wzór.
Ten post jest w pełni poświęcony moim postępom z haftem.
Wzór jest nie taki prosty, jak się wydaje. Pełno półkrzyżyków, blackstitch wszystko zasłania i trzeba się domyślać, czy tam jest krzyżyk czy może go nie ma.  Aaaaa i jeszcze sama dopieram kolory  z  nieponumerowanych mulin. 

Na pierwszy ognień poszedł lisek, który z całej gromadki najbardziej mi się spodobał. I to on jest sprawcą tego, że postanowiłam wyhaftować ten obrazek. Oj trudno się go robiła 3 razy musiałam poprawiać, dodawać półkrzyżyki, ale opłacało się. Teraz biorę się za jeżyka :).

Jeżyk skończony dodałam trochę igiełek, bo wyglądał trochę nago i nie przypominał jeża.  Teraz biorę się za sarenkę. Kopsnęłam się przy robieniu kratek i teraz muszę bardzo uważać, żeby się nie pomylić. 
Miała być sarenka, ale przecież do jelonek! Dopiero podczas haftowania, zauważyłam, że ma rogi...
Coraz więcej zwierzątek pojawia się na kanwie, został mi jeszcze zając, wiewiórka, sowa i mały ptaszek. Potem najważniejsze - drzewo i mnóstwo kolorowych listków.


Zmieniłam co nie co na moim blogu, inny szablon inne tło. Myślę, że teraz wygląda lepiej, bardziej wiosennie można powiedzieć. Poprzedni szablon wydawał mi się trochę za "ciężki", mam nadzieje, że teraz jest bardziej czytelny i przejrzysty.  Króliczek, nie był dość skomplikowany ale, jak zwykle się pomyliłam i musiałam pół wypruć. Wiosenne przesilenie mnie dopadło nic mi się robić nie chce. Nie no jedno mi się chce spać mi się chce i to wszystko. Próbuje się zebrać w sobie i coś porobić, ale zaraz rzucam w kąt.





Wiewióreczka, żaden haft nie szedł mi tak ciężko jak ten.W sumie nie wiem dlaczego tak się dzieje. Może to przez to że wzór jest nie do końca czytelny.  
 Trudno było ale się udało. Teraz tylko listki i kontr. Do końca następnego tygodnia myślę, że to skończę.



Listki już są, dobrze że mam duży zapas muliny, bo użyłam ok. 10 kolorów na same listki. Nie mogę się doczekać efektu końcowego.
 **********************************************************************************************************************
Zapraszam do wzięcia udziału w: HAFCIARSKIE WYZNANIA
Dziękuje za odwiedziny i wszystkie komentarze. 
Pozdrawiam serdecznie - Hafciarka.