Witajcie, dzisiaj mija dwa lata mojej blogowej przygody! Jak to szybko zleciało! Chciałabym Wam wszystkim, którzy do mnie zaglądają, komentują i obserwują serdecznie podziękować, bo bez Was ten blog nie miałby sensu i na pewno nie zrealizowałabym tylu projektów!!!

A teraz przejdźmy do koni, który trochę zaniedbałam je w zawirowaniach przedświątecznych. Zaczęłam od najłatwiejszego, czyli od jednokolorowego nieba. Drzewa ostro dają mi w kość, nie to żebym narzekała, ale trochę się mylę w tych zieleniach. Jak się dobrze przyjrzeć, już widać zarys koni :).
Tak ma wyglądać:
**********************************************