Pierwsze moje kroki z filcem już za mną. Nie jest to w cale takie trudne jak wygląda, tylko szkoda że nie mam maszyny byłoby szybciej, ale i też dokładniej. Mam w planach zrobić kilka zwierzątek a potem zawiesić nad łóżeczkiem. Pomysł z internetu oczywiście, ale wzory zrobiłam "po swojemu". Jeszcze muszę dokupić filc, bo mam tylko niebieski, różowy i brązowy.
Zaraz jadę do Augustowa na weekend, pogoda dopisuje to najważniejsze. Robótka spakowana, mam nadzieje, że trochę pohaftuje na łanie natury. Już nie mogę się doczekać kiedy będę na miejscu.





