Po prawie 3 latach moja Judyta doczekała się oprawy. I to nie ja ją oprawiłam, tylko moja mama. Powiem Wam, że niespodziewaniem się takiego efektu, dla przypomnienie tu jest LINK DO POSTU z Judytą, przyznacie, że wtedy nie prezentowała się najlepiej. Teraz nie widać moich błędów aż tak. To była jedna z pierwszych moich prac xxx.
POZDRAWIAM SERDECZNIE
**********************************************
Zapraszam do wzięcia udziału w: HAFCIARSKIE WYZNANIA